Fotografia ślubna, Rzeszów i drony

Drony stają się coraz bardziej popularne. Przemawiają za tym coraz niższe ich ceny oraz rosnące możliwości techniczne. Ponadto sprawdzają się one wszędzie tam gdzie wymagane jest „szersze spojrzenie” na otaczającą nas rzeczywistość.

Zdalnie sterowane urządzenia latające coraz częściej wykorzystywane są w fotografii ślubnej oraz videofilmowaniu. Warto jednak pamiętać o tym, że gdy chodzi o wykorzystywanie dronów do celów komercyjnych, na naszej drodze napotkamy szereg obostrzeń natury prawnej. Przykładowo chodzi tu o konieczność uzyskania  licencji tzw. operatora bezzałogowego statku powietrznego.

Pojawia się również pytanie czy jest to chwilowy krzyk mody czy też rozwiązanie na tyle praktyczne by dron stał się nieodzowną częścią ekwipunku każdego fotografa ślubnego. Jako fotograf ślubny a zarazem wielki entuzjasta lotnictwa w/w kwestia również bardzo mnie interesuje. Jednakże istnieją tutaj pewne „za” i „przeciw”. Bowiem ze względu na specyfikę i szybkość reportażu ślubnego, dron nie zawsze będzie dobrym rozwiązaniem.

 

Bez-nazwy-1

 

Dron w kościele… Na pierwszy rzut oka brzmiało to genialnie. Spora zamknięta przestrzeń. Swobodnie można było by więc odpalić maszynkę i zrobić kilka urzekających ujęć z góry. Jednakże musimy pamiętać też o tym, że kościół z uwagi na obecność Pana Jezusa jest strefą sacrum…

Inaczej jest jeżeli chodzi o zabawę. Tutaj jak najbardziej można by było pokusić się o kilka ujęć ale to zabawa dla pilotów kamikadze lub naprawdę dobrych lotników rodem z Red Bull Air Race:-D Ryzyko epickiej kraksy jest przeogromne podobnie jak ryzyko ofiar w ludziach:-D.

Zaryzykuję tu stwierdzeniem, że w trakcie reportażu ślubnego jedynym momentem, w którym dron jest naprawdę przydatny to moment wyjścia Młodej Pary z kościoła lub też USC. Możemy wówczas wznieść się nim wysoko ponad wejście i z tak szerokiej perspektywy uwiecznić Młodych, wszystkich gości weselnych oraz elementy architektury sakralnej.  Szersze zastosowanie dronów spotyka się również w trakcie zdjęć plenerowych.

Ile kosztuje dron i czy to w ogóle się opłaca? Powiem wam, że z dronami jest trochę tak jak z autami. Można kupić super bolida robionego na zamówienie lub też używane auto kompaktowe. Górnej granicy praktycznie więc nie ma za to dolna oscyluje na poziomie 4 – 5 tys. zł. Oczywiście mówię tu o dronach, które nadają się do czegokolwiek innego poza zabawą. Jeżeli zaś chodzi o opłacalność zakupu… Cóż tu już każdy z Was musi zdecydować indywidualnie…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *