Zoom do fotografii ślubnej…?

             

Tytuł artykułu dla starych foto – wyjadaczy zabrzmi dość prowokacyjnie. Wiem, że od razu pojawią się głosy, że nie ma czegoś takiego jak najlepszy obiektyw do fotografii ślubnej. Cóż jest to poniekąd prawda bo wszystko zależy od preferencji i stylu pracy. Nie zapominajmy również o zasobności portfela gdyż fotografia ślubna do tanich sportów niestety nie należy ;-D…

Tak więc w tym miejscu spokojnie mógłbym polecić kilkanaście niesamowitych stałek (sam pracuję głównie na stałkach) jednakże chodzi mi o konkretnie jeden uniwersalny obiektyw do zadań specjalnych. Nie zaś spory zestaw słoików :-D.  Odpowiedź na tak zadane pytanie może być tylko jedna. Musi być to standardowy zoom w przedziale ogniskowych 24-70mm. Oczywiście przyjmując założenie, że pracujemy na aparacie pełnoklatkowym a nie cropie.

Od razu powiem, że nie jestem pedantem sprzętowym. Testuję sprzęt w warunkach polowych a nie jakimś tam sterylnym laboratoryjnych. Chodzi przecież o robienie zdjęć i łapanie chwili a nie bieganie w fartuchu po labie.

Porównam więc tu szybko i treściwie trzy standardowe zoomy. Miałem okazję pracować na każdym z nich. W pogoni za doskonałością lubię często zmieniać słoiki. Powiem Wam też dlaczego w mojej stajni na stałe zagościł  Canon EF 24-70 MM F/2.8L II USM. Ups… przedwcześnie się wygadałem. Cały ja ;-D no ale cotam… Zaczynamy.

 

16017-NQFU3O

 

 

old canon

Canon EF 24-70 MM F/2.8L USM  Test bojowy i moja ocena

Obiektyw ten  premierę swą zaliczył w 2002 roku. Jest więc dość stary i może właśnie dlatego konstrukcja ta jest naprawdę bardzo solidna i doskonale spasowana. Pancerna. Odporny jest na wszelkiego rodzaju obicia a w ferworze walki zdarzyło się ich kilka 😀 Nie. Nie rzucam sprzętem ale wychodzę z założenia, że dobry reportaż ślubny wymaga świetnych kadrów a nie chuchania na ekwipunek.

Szkło powstało chyba bardziej pod analogi niż cyfrówki. Czy w czymś to przeszkadza? Absolutnie nie. Obrazek z niego jest bardzo przyjemny a kolory wchodzą w lekki pastel. Ja osobiście bardzo lubię taką plastykę. Autofocus. Działa pewnie. To w końcu L-ka.  Oczywiście zdarzają się pomyłki ale nie są one wybitnie uciążliwe. Standard. Jeżeli chodzi o szybkość AF to pomimo swego wieku Canon jest według mnie trochę szybszy niż Tamron 24-70 f/2.8 Di VC. Stary Canon jednak zdecydowanie gorzej radzi sobie z pracą pod światło. W tej dziedzinie zdecydowanie lepsze jest szkło Tamrona, nie wspominając już o nowym Canonie EF 24-70 MM F/2.8L II USM. Sigma można powiedzieć, że jest tu na poziomie Tamiego.

Z obiektywu korzystałem dość sporadycznie jednak nie kurzył się też za bardzo. Jest to i tak dobry wynik gdyż w swojej szklarni miewam szkła które zakręcę parę razy po czym stwierdzam że pass. Jestem może staroświecki ale zdecydowanie wolę o wiele mniej uniwersalne i poręczne obiektywy stało ogniskowe ;-D.

 

tamron

Tamron 24-70 f/2.8 Di VC Test bojowy i moja ocena

Stosunkowo młoda konstrukcja.  Tamrona miałem jakieś dwa miesiące. Byłem bardzo ciekawy tego szkła. Dostałem go na jakiś czas od kolegi. W każdym bądź razie allora…

Szkło naprawdę zacne wagowo. Ciężkie a wyglądzie przypominające wielkokalibrową armatę. Średnica filtra to aż… 82mm. Naprawdę rzuca się w oczy. Po dłuższym użytkowaniu boli też nadgarstek.

Jakość wykonania stoi na dość dobrym poziomie. Testowany przeze mnie słoik miał lekkie luzy na pierścieniu zoomu. Był jednak trochę katowany przez kolegę dlatego nie za bardzo mnie to dziwi ;-D

AF jest trochę wolniejszy niż Canon EF 24-70 MM F/2.8L USM. Za to słoik posiada stabilizację obrazu. (…Tak na marginesie nie wiem czy wiecie ale wynalazcą pierwszego w świecie układu stabilizacji obrazu był Polak, nasz rodak Kazimierz Pruszyński w 1908 roku…). Stabilizacja działa naprawdę świetnie i możliwe jest utrzymanie z ręki czasów rzędu 0,20 s. Przydaje się w ciemnym kościele. Zwłaszcza że jest to standardowy zoom i do dyspozycji mamy tylko f2.8.

Obiektyw świetnie radzi sobie z pracą pod światło. Soczewka frontalna wyposażona została w szereg nano powłok, które dość fajnie ograniczają flary. Jeżeli chodzi o plastykę obrazu i odwzorowanie barw… Obrazek jest całkiem inny niż w firmie z czerwonym logo. Bardziej „suchy”.  Być może ma to swój urok ale mnie Tamron nie zachwycił. Prawdopodobnie za bardzo jestem przyzwyczajony do korzystania z oryginalnych szkieł systemowych. Kwestia gustu.

 

sigma

Sigma 24-70 mm f/2.8 EX DG HMS Test bojowy i moja ocena

Standardowo przy Sigmie jedno z pierwszych cisnących się do ust pytań jest to czy obiektyw trafia? :-D. Odpowiem krótko. AF jest bardzo celny i cichy. Nie musiałem też korzystać z mikro regulacji w body. Jeżeli chodzi o samą szybkość to według mnie AF jest szybszy niż w  Tamron 24-70 f/2.8 Di VC i  niemal tak szybki jak w Canonie EF 24-70 MM F/2.8L USM.

Słoik jest bardzo solidny a tworzywo, z którego został wykonany jest przyjemne w dotyku i naprawdę pancerne. W trakcie reportaży ślubnych zdarzyło mi się kilka razy go trochę poturbować ale o dziwo obyło się bez jakichkolwiek widocznych śladów ;-D

Obrazek, który generuje jest bardzo ładny. Kolorystyka jakby delikatniejsza niż w Canonie. Bardziej pastelowa. Ma ona swój czar. Jeżeli zaś ktoś tak jak ja woli bardziej zdecydowaną kolorystykę może w łatwy sposób podbić ją później na etapie post produkcji.

W trakcie pracy na Sigmie zauważyłem, że słoik ten ma lekką tendencję do winietowania przy korzystaniu ze skrajnych zakresów ogniskowych (korzystam wyłącznie z pełno klatkowych body). Wineta dla jednych może być to wada dla drugich będzie zaletą. Kwestia gustu i oczekiwań co do efektu finalnego.

 

Bez nazwy-2

Canon EF 24-70 MM F/2.8L II USM Test bojowy i moja ocena

Canon tak jak w/w Tamrona 24-70 f/2.8 Di VC premierę swą zaliczył w 2012 roku. Jest to w linii prostej młodszy brat Canon EF 24-70 MM F/2.8L USM. Na konstruktorach Canona ciążyła naprawdę spora presja by nowy obiektyw był jeszcze lepszy od niemal doskonałego przecież poprzednika.

Czy im się udało? Chyba tak 😀 Słoik ten na stałe zagościł w mojej szklarni. Dlaczego? Obiektyw ten charakteryzuje się niesamowitą wręcz ostrością nawet przy maksymalnie otwartej przesłonie. W zasadzie można było by powiedzieć, że z powodzeniem mógłby on zastąpić wiele stało ogniskowych obiektywów spoza linii „L”. Dlatego też dobrze jest go mieć w swojej torbie. Jest zdecydowanie ostrzejszy od Tamrona. Lepszy pod tym względem jest również od Sigmy oraz swego poprzednika. AF działa mega szybko a pomyłki nie są mu za bardzo znane. Jest przy tym niesamowicie cichy.

Plastyka obrazu jest delikatna ale zarazem i kontrastowa. Jest to chyba wspólna cecha wszystkich nowych L-ek ze znaczkiem II. Po prostu szkła te tworzone były już od podstaw pod wymogi fotografii cyfrowej a fotografia analogowa jest dla nich pojęciem abstrakcyjnym. Konstrukcja jest bardzo solidna ale tym razem nie miałem na szczęście okazji by to sprawdzić w praktyce. Obiektyw naprawdę sporo kosztował i staram się obchodzić z nim dość delikatnie ;-D

 

Słabszą stroną Canona Canon EF 24-70 MM F/2.8L II USM jest praca pod światło. W moim odczuciu lepiej pod tym względem prezentuje się  Tamron 24-70 f/2.8 Di VC. Do zakupu Canona nie zachęca również cena, która jest po prostu wygórowana. Najlepiej jest więc szukać używanego egzemplarza. Jeżeli zainteresował Cię mój artykuł napisz proszę komentarz ;-D Fotografia ślubna w Rzeszowie jest bardzo konkurencyjnym rynkiem i dlatego też do wypowiedzi zachęcam głównie kolegów po fachu.


Atributtion links:
<a href=’http://www.freepik.com/free-vector/camera-lens_796070.htm’>Designed by Freepik</a>
<a href=’http://www.freepik.com/free-vector/bokeh-lights-background_781992.htm’>Designed by Freepik</a>
<a href=’http://www.freepik.com/free-vector/camera-infographic_796785.htm’>Designed by Freepik</a>

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *