Ciepłe wiosenne popołudnie. Słońce delikatnie muska wasze twarze swymi promieniami. Trzymając się za ręce. Stoicie w samym środku pachnącej majem polany. Ceremonia dobiega końca. Kapłan błogosławi was kreśląc nad waszymi głowami znak krzyża. Z  tyłu odzywają się radosne brawa gości weselnych… Brzmi trochę baśniowo prawda? Czy jednak taki ślubny scenariusz rzeczywiście może mieć miejsce? Okazuje się że tak!

Ślub na leśnej polanie, nad morzem czy też w innym urokliwym miejscu jest możliwy. Nawet u nas w Polsce. Jestem wrocławskim fotografem ślubnym. W ostatnim czasie już od paru młodych par padło w mą stronę pytanie czy wiem może jak przysłowiowo dograć formalności związane z organizacją ceremonii ślubnej w plenerze.

Postanowiłem więc zrobić delikatny research i przeanalizować sytuację. Po przekopaniu się przez stosy aktów prawnych, co nomen omen okupiłem kilkoma zmarszczkami 😀 stwierdzić mogę, że ślub w plenerze jest jak najbardziej możliwy . Nawet u nas w Polsce. Jednakże jak zawsze rodzą się tu pewne niuanse i wiele zależy od tego czy planujecie brać ślub kościelny, ślub konkordatowy  czy też zwykły ślub cywilny.

Na początku dobra rada: nigdy nie pytajcie się duchownego prosto z mostu w stylu „proszę księdza chcemy mieć ślub w lesie da się zrobić?”… ;-D Księża zwłaszcza ci starszej daty stają się wtedy dość nerwowi i dyskusja potoczyć się może różnie… ;-D Ale do sedna sprawy! Prawo kanoniczne ogólnie zabrania udzielania  ślubu poza miejscami uświęconymi. Są jednak dwa sposoby ominięcia tego nieformalnego zakazu…

Sposób pierwszy czyli lekki kompromis…

Kanon 1118 §1 prawa kanonicznego mówi o tym, że :

”Małżeństwo pomiędzy katolikami lub między strona katolicką i niekatolicką ochrzczoną, winno być zawierane w kościele parafialnym; w innym kościele lub kaplicy może być zawierane za zezwoleniem ordynariusza miejsca (biskupa) lub proboszcza.”

 

Spokojnie, spokojnie… Pomimo tego, że przepis ten trochę wiąże nam ręce to jednak nie wszystko stracone!  Jest tu pewna furtka. Można przecież brać ślub w kaplicach, a te są zazwyczaj zlokalizowane w bardzo ciekawych i malowniczych miejscach, jest ich bez liku i mają w sobie coś naprawdę romantycznego. Dobrym przykładem jest chociażby:

Kaplica Świętego Franciszka położona u podnóży góry Łysicy Jest to piękna kapliczka w samym sercu Gór Świętokrzyskich. Nieopodal przebiega niebieski szlak turystyczny z Wąchocka do Cedzyny. Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że zorganizowanie ślubnej ceremonii kościelnej nie stanowi tu większego problemu.

Kaplica Świętej Kingi Znajduje się ona 101 metrów pod powierzchnią ziemi w Kopalni Soli Wieliczka. Ciekawostką jest to, że cała sala wykuta jest w soli. Sala kaplicy pomieścić może aż 400 gości a ponadto w kompleksie kopalnianym możemy od razu zorganizować przyjęcie weselne oraz miejsca noclegowe. Cóż nie lada gratka dla fanów Władcy Pierścieni bowiem całość przypomina Morię na potęgę 😀

A może ślub nad brzegiem jeziora? Niema problemu! Polecam wszystkim niewielkie sanktuarium śś. Pustelników Świerada i Benedykta praktycznie nad samym brzegiem jeziora Czchowskiego. Widoki są niesamowite! Zwłaszcza latem lub późną jesienią gdy dolinę spowijają nostalgiczne mgły. Wszystkie te miejscówki leżą dość daleko od Rzeszowa posiadają niesamowity potencjał do fotografii ślubnej.

Zaprezentowałem tu tylko przykładowe miejscówki. Urokliwych kaplic i kapliczek jest naprawdę sporo i poszukiwania tej najpiękniejszej warto nieraz zawęzić do obszaru z którego pochodzicie lub w którym mieszkacie. W końcu najciemniej jest zazwyczaj pod samą latarnią.

 

Ślub kościelny pod chmurką… 

No dobrze. Wiem, że wielu z was chciało by mieć ślub pod gołym niebem i to we wskazanym przez siebie miejscu. Co w takim razie zrobić? Wyjściem z sytuacji może być § 2 kan. 1118, który mówi o tym, że:

„Miejscowy ordynariusz może zezwolić na zawarcie małżeństwa w innym odpowiednim miejscu.”

Teoretycznie więc zawsze możemy zwrócić się do miejscowego ordynariusza, którym zazwyczaj jest biskup o wydanie stosownego zezwolenia. Tu jednak zaczynają się schody. Mianowicie wybrane przez nas miejsce musi być nie tylko samo w sobie godnym ceremonii ale i musi posiadać tzw. czystą przeszłość.

Chodzi po prostu o to by nie było żadnych przeciwskazań  wiążących się z przeszłością tego miejsca tak by nie doprowadzić do profanacji Najświętszego Sakramentu. Przykładowo wybierzemy sobie piękną polanę jednak wyjdzie, że kiedyś na tym miejscu miała miejsce krwawa bitwa podczas II Wojny Światowej… lub też …prastare cmentarzysko Indian jak w tanim horrorze z epoki vhs hehe

W każdym razie ustalenie przeszłości miejsca jest niezwykle trudnym i karkołomnym zadaniem. Dlatego też biskupi niezmiernie rzadko przychylają się do wydania stosownego zezwolenia i praktycznie graniczy to z cudem.

Jak załatwić w urzędzie ślub cywilny w plenerze…

Ze ślubem cywilnym w plenerze jest zdecydowanie łatwiej niż z outdorowym ślubem kościelnym. Co więcej na rok 2015 przewidywane są już zmiany w prawie, które wprowadzą w tej kwestii znacznie większą dowolność.

Obecne przepisy prawne mówią, że „Jeżeli zachodzą uzasadnione przyczyny, kierownik urzędu stanu cywilnego może przyjąć oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński poza lokalem urzędu stanu cywilnego.” (art. 58 § 3 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego)

 

Ślub cywilny w przeciwieństwie do kościelnego znacznie łatwiej jest zaaranżować w plenerze. Sporym ułatwieniem w tej kwestii stała się ostatnia nowelizacja przepisów ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2015 roku. W/w zmiany sprawiają, że decyzja urzędu przestaje miech tu charakter uznaniowy i urzędnik po prostu musi się zgodzić na taki ślub jeżeli spełnione zostaną jasno określone przesłanki. 

”…Na wniosek osoby zamierzającej zawrzeć małżeństwo kierownik urzędu stanu cywilnego przyjmuje oświadczeniao wstąpieniu w związek małżeński poza urzędem stanu cywilnego w okręgu rejestracji stanu cywilnego, w którym jest on właściwy, jeżeli wskazane we wniosku miejsce zawarcia małżeństwa zapewnia zachowanie uroczystej formy jego zawarcia oraz bezpieczeństwo osób obecnych przy składaniu oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński 

… Jeżeli wskazane we wniosku miejsce zawarcia małżeństwa nie spełnia wymogów, o których mowa w ust. 5, kierownik urzędu stanu cywilnego pisemnie odmawia przyjęcia oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński we wskazanym miejscu.”

 

Dodatkowo w piśmie do USC można również poprzeć swój wniosek następującymi argumentami:

  • sala USC nie jest w stanie pomieścić wszystkich waszych gości. Sposób ten zazwyczaj sprawdza się w mniejszych USC, które nie dysponują odpowiednim zapleczem lokalowym,
  • USC nie jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych a kilku naszych gości jeździ na wózku lub chodzi o kulach,
  • jako miejsce ceremonii wybraliście miejsce, w którym się poznaliście lub zaręczyliście i nie dopuszczacie innej możliwości jak ślub właśnie w tym miejscu
  • któryś z waszych gości jest osobą publiczną i jego pojawienie się w USC mogło by wprowadzić spore zamieszanie organizacyjne

 

A ile to kosztuje? Cóż… dość dużo. Kwestię opłat za cywilny ślub w plenerze określa art. 85. Ustawy z dn. 28 listopada 2014 roku, Prawa o aktach stanu cywilnego:

 „Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, wysokość opłaty dodatkowej za przyjęcie oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński poza urzędem stanu cywilnego, w którym jest właściwy kierownik tego urzędu, uwzględniając zryczałtowane koszty udziału kierownika urzędu stanu cywilnego w przyjmowaniu oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński poza urzędem stanu cywilnego oraz mając na uwadze, że opłata ta nie może przekroczyć 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie art. 20 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1440, z późn. zm.7)).”

Chcesz ominąć walkę z wiatrakami? Olej system

Jeżeli nie chcesz użerać się z procedurami, urzędnikami i duchownymi? Chcesz mieć po prostu ślub w plenerze tam gdzie chcesz wtedy kiedy chcesz i jak chcesz?

Rozwiązanie jest proste i bardzo spontaniczne ! Mianowicie można zrobić w ten sposób, że wpierw bierze się cichy ślub kościelny konkordatowy lub ślub cywilny a następnie organizuje się ceremonię w plenerze, na którą zaprasza się już gości. Jest to coraz popularniejsze rozwiązanie i powiedzieć mogę, że sam byłem niedawno na takim ślubie jako gość weselny.

 

W charakterze mistrza ceremonii występuje wtedy jakiś charyzmatyczny aktor lub też bliska nam osoba. Wygłasza ona mowę. Wy wygłaszacie dowolnie skomponowaną przysięgę. Wszystko wygląda tak profesjonalnie, że nikt z obecnych nie ma pojęcia, że właściwy ślub tak naprawdę odbył się już wcześniej. Brzmi to trochę przewrotnie. Wiem. Ale taka uroczystość jest naprawdę czymś wyjątkowym i z pewnością wszyscy goście będą ją długo wspominać jako niesamowicie wzruszające wydarzenie. Ponad to jest to piękna okazja by własnymi słowami publicznie wyrazić miłość do naszej drugiej połówki.